Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Oczyszczanie twarzy- Liz Earle

By | 23:55 Leave a Comment
 

  Oglądając blogi dziewczyn, a także filmiki na YouTube bardzo często możemy usłyszeć/ przeczytać o produkcie, który stał się chyba hitem. Mowa o Liz Earle Cleanse and Polish Hot Cloth Cleanser. Początkowo myślałam, że firma wysyła do dziewczyn darmowe produkty w zamian za pozytywne recenzje. Później, że to kolejny "nadmuchany" hit, który nie warto kupować.




Jednak kiedy Nieesia25 napisała na swoim blogu informacje, iż w dodatku do gazety można kupić próbkę ze szmatką muślinową postanowiłam, że muszę sprawdzić co to za "cudo". 

  Próbkę (30ml) kupiłam pod koniec kwietnia i wtedy też zaczęłam testowanie ( o tym jak stosować ten zestaw można zobaczyć w filmiku Agnieszki- Nieesi25). Już po paru użyciach zauważyłam, że moja skóra nie potrzebuje peelingu, szmatka świetnie złuszczała naskórek. Początkowo na mojej twarzy wyskakiwały niespodzianki, zaskórniaki zakwitały. Był to jednak efekt oczyszczania. Stosując różne kremy, żele, czy inne specyfiki, możemy zaobserwować podobny efekt. Po ok. miesiącu skóra była ukojona i nic nowego się nie pojawiało. Mimo, iż to tylko próbka, była bardzo wydajna. Niewielka ilość starczyła na jedną aplikację. 




  W składzie znajdziemy tu m.in.:
  • wyciąg z rozmarynu   (koi i odpręża, wzmacnia, oczyszcza skórę, leczy trądzik), 
  • rumianek   (działa przeciwzapalnie, łagodząco; zmiękcza skórę, łagodzi obrzęki, poprawia koloryt, ujędrnia, odświeża), 
  • masło kakaowe   (idealnie nawilża, głęboko odżywia, zapobiega nadmiernej utracie wody, zmiękcza, uelastycznia wygładza skórę), 
  • olejek eukaliptusowy   (działa bakteriobójczo i antywirusowo, przyspiesza regenerację uszkodzonych tkanek, leczy stany zapalne skóry).


  Kiedy krem myjący (tak bym nazwała ten produkt) się skończył wiedziałam, że muszę kupić pełnowymiarowy produkt. Zamówiłam więc na stronie producenta pakiet startowy. 




  Paczka przyszła do mnie po dwóch dniach. Zestaw zawierał krem myjący, wraz z dwoma szmatkami muślinowymi w materiałowej kosmetyczce; probki: tonik do twarzy Instant Boost Skin Tonic(50ml) i cztery odcienie "sheer skin tint"(tutaj niestety nie wiem,  gdyż nie używam takich specyfików, ale myśle, że to coś w stylu kremów koloryzujących, ). 
W środku również znalazłam katalog z ofertą produktów, a także ich zdjęcia i opisy. Dodatkowo wzornik kolorów. 





  W skład toniku wchodzą m.in.:
  • wyciąg z aloesu  (spowalnia procesy starzenia się skóry, silnie nawilża, łagodzi podrażnienia, sciąga, odkaża, myje),
  • nagietek  (działa bakteriobójczo i antybiotycznie, przeciwwirusowo i  przeciwzapalnie; regeneruje              i nawilża),
  • wyciąg z róży,geranium   (likwiduje wysypki i stany zapalne, regeneruje, wygładza, tonizuje, łagodzi skórę, działa przeciwgrzybicznie),
  • ogórek zielony   (a jest innego koloru? :) (opóźnia procesy starzenia, wygładza, rozjaśnia, koi skórę, nawilża, pomaga zwalczać przebarwienia),
  • witamina E  (opóźnia procesy starzenia, przyspiesza proces odnowy skóry, działa kojąco, przeciwzapalnie; nawilża).


  Od kiedy stosuję ten krem myjący nie używam żadnych innych specyfików. Nie mam również potrzeby stosowania peelingów. Krem świetnie oczyszcza moją skórę twarzy, pozostawiając ją nawilżoną. Szmatka muślinowa zastępuje mi peelingi (jak wspomniałam we wcześniejszym poście, moja skóra jest wrażliwa, skłonna do podrażnień)- jest gładka, oczyszczona, ale bez zaczerwienień. Tonik świetnie nawilża skórę po oczyszczaniu. Mimo, że jest napisane "do wszystkich typów cery" sprawdziły się u mnie bardzo dobrze.

Firma nie testuje kosmetyków na zwierzętach, opakowania są z recyklingu.
Cena zestawu startowego to £14.24 plus £3 przesyłka.


Jestem zakochana w tych dwóch produktach. Zrozumiałam dlaczego dziewczyny tak go zachwalają. Mam ochotę wypróbować wiecej produktów tej firmy.




Pozdrawiam Tysiowa xxx
  





Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: