Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kosmetycznie- recenzje, nowości, bubel

By | 21:24 Leave a Comment


  Jesień w Szkocji zawitała na całego. Kolorowe liście na drzewach, (obowiązkowy tu) deszcz na przemian ze słońcem, chłodne poranki i wieczory. W związku z tym postanowiłam uzupełnić zapasy w łazience i zaopatrzyć się. Są jednak kosmetyki, które gościły już u mnie jakiś czas i chciałam napisać o nich recenzje.




   Kiedy na zewnątrz zimno, a w domu, szkole, czy w pracy włączone jest ogrzewanie nasza skóra narażona jest na wysuszenie, niekiedy zostaje podrażniona. W takim okresie nie można zapomnieć o nawilżaniu jej.





  Na noc po kąpieli stosuję oliwkę, jednak rano wolę stosować balsamy. Jednym z nich jest Nivea Rich Nourishing do skóry suchej. Ten balsam w zasadzie w mojej łazience jest cały rok. Świetnie sprawdza się w lecie, po opalaniu. Idealny na jesienno- zimowe chłodne dni.

  • świetnie nawilża skórę przez cały dzień,
  • ma śliczny zapach,
  • dobrze się wchłania,
  • pozostawia na skórze nieco lepkawą warstwę, co może niektórych denerwować;





  Będąc w Polskim sklepie zakupiłam sobie mleczko do ciała z bio olejkiem arganowym firmy Ziaja. Przeznaczone jest do skóry bardzo suchej, podrażnionej. Na razie mogę powiedzieć tylko, że ma bardzo przyjemny zapach.


***


  Kolejnym produktem jest Vaseline pure petroleum jelly, czyli po prostu wazelina kosmetyczna. Stosuję
ją tradycyjnie na usta, ale także na suche łokcie, pięty. Kiedy sprzątam w domu, używając silnych detergentów skóra moich dłoni jest bardzo sucha. Tu świetnie sprawdza się wazelina. Opakowanie ma 100ml, więc jest bardzo wydajne. Polecam ten produkt.




***


  Od jakiegoś czasu szukałam dobrego płynu lub mleczka do demakijażu. Ostatnie, które miałam bardzo podrażiły mi oczy i skórę wokół nich. Były to Nivea Visage Extra gentle Eye Make- up Remover i Garnier 2 in 1 Eye & Face Make Up Remover. Po każdej aplikacji skóra wokół oczu mnie piekła i miałam uczucie "piasku" w oczach. Wybrałam się do Boots'a, aby kupić coś nowego. Złapałam się na nowy produkt, także firmy Boots. Nowa seria, która weszła na rynek dość szybko została wykupywana. Ja, widząc spustoszenie na półkach, postanowiłam również je spróbować. Mowa o Boots Botanics Softenings Cleanser.







  Mleczko nie sprawdziło się u mnie (próbowałam później wracać do niego, ale za każdym razem było to samo). Jest to wielki bubel.

  • podrażniło mi skórę wokół oczu, piekła, była zaczerwieniona,
  • ma okropny zapach, przyponina mi mleczko Cif,
  • nie radzi sobie z mocniejszym makijażem,
Może jestem przewrażliwiona, ale po testowaniu tego mleczka nie mam ochoty na kupno innych produktów z tej serii.


***


   Za namową koleżanki kupiłam płyn do demakijażu firlmy Simple







  Płynu używam od paru tygodni, ale już teraz mogę powiedzieć, że dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu, ani skóry wokół. Jednak na pełną recenzję poczekam aż do skończenia produktu. 




  Kolejny raz przekonałam się na własnej skórze, że nie zawsze kosmetyki organiczne, naturalne dobrze działają. Podobnie jest z tymi, które wiele osób rekomenduje, bądź odradza. Jedynym sposobem na znalezienie odpowiednich jest testowanie ich na sobie. Każda z nas jest inna i skóra każdej z nas ma inne potrzeby.



Pozdrawiam Tysiowa xxx


Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: