Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Ulubieńcy roku 2012

By | 17:51 2 comments


  Styczeń już prawie się kończy, ale postanowiłam napisać o dosłownie paru kosmetykach, które są wg mnie hitami i odkryciem minionego roku. Moja skóra jest bardzo wybredna, taka paryżanka- byle czego nie zje. Wiele razy kosmetyki lądowały w koszu lub myły moją łazienkę. Niestety bez względu na cenę, rekomendację, czy piekny, zachęcający opis produktu moja skóra odrzucała wiele z nich. Na szczęście udało mi się ją w końcu udobruchać i tak oto prezentuję Wam moich ulubieńców.









Liz Earle Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser. Bez wątpienia hit i odkrycie roku. Sprawdza się u mnie idealnie. Mam wciąż wrażenie, że produkt został stworzony specjalnie dla mnie. Więcej informacji oraz  moją recenzję na ten temat znajdziecie TU.






Tołpa Huminea bogaty krem witalizujący. Jest jak woda dla spragnionego lub kompas dla zbłąkanego. Same superlatywy. więcej informacji TU.







Odkąd zaczęłam stosować suchy szampon nie wyobrażam sobie funkcjonowania, w nagłych wypadkach, bez wiernego kolegi Batiste.  Ratował mnie już wielokrotnie i pewnie jeszcze zrobi to nie jeden raz. Nie mam konkretnego wariantu zapachowego, ale mimo, że jestem brunetką, wole te białe zwykłe od tych koloryzowanych. Moja recenzja TU.






Oto niekosmetyczny ulubieniec, hit, odkrycie, cudo. Szczotka do włosów Tangle Teezer. Recenzja TU.






Szampony marki Farmona Waliczek z serii Herbal Care. Bardzo lubię je za ich działanie. Różne rodzaje stosowałam w minionym roku. Zdecydowanie zasługują na nominację. Więcej informacji TU.






Ostatni już, ale jak najbardziej zasłużony hit roku to antyperspirant w kremie marki Dove. Recenzji na jego temat jeszcze nie ma na moim blogu. Chciałam poczekać i sprawdzić, czy aby na pewno jest dobry na dłuższą metę. Nie zawiodłam się. Moje pachy nadmiernie się pocą i inne dezodoranty nie dawały rady (zabrzmiało jak reklama w tv). Ten sprawdził się znakomicie.





  To by było na tyle. Jeżeli chodzi o kolorówkę, to nie zdecydowałam się na wyróżnienia i recenzje, gdyż od dłuugiegoo czasu mam problem z oczami i cerą. Jest to spowodowane zmianą wody i ogrzewaniem w domu i w pracy. Moja opinia mogłaby być więc nieprawdziwa i myląca.

  Jestem ciekawa, czy Wy miałyście okazję testować te produkty i czy któryś z nich jest również Waszym ulubieńcem.


Pozdrawiam Tysiowa xxx





Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Tez bardzo lubię suchy szampon Bariste, ukochaną szczotke TT, no i niezastąpiony antyperspirant w kremie z Dove :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wciaz moi ulubiency. TT ponadczasowo. Dove mam nadzieje, ze bedzie mi odpowiadac przez dlugi czas. Moja skora pod pachami czesto wariuje.

      Usuń