Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Sobotni misz- masz

By | 21:25 Leave a Comment


  W powietrzu czuję zapach wiosny. Przebiśniegi i krokusy dumnie prężą się na słońcu, które w końcu zawitało do Szkocji. Zaczynam budzić się ze snu zimowego (czyt. z chandry zimowej). A co robią niedźwiadki po przebudzeniu? Jedzą. I ja też jestem głodna, mam ochotę na podróże, kolory i zmiany. Dziś wybraliśmy się na krótki spacer po okolicy.



W mojej szafie nareszcie zapanował ład i porządek. Miałam problem z odpowiednim przechowywaniem bielizny, skarpet i rajstop. Postanowiłam kupić kolorowe koszyki, w których bez problemu zmieszczą się i będą łatwo dostępne. Udało mi się też kupić na przecenie małe świeczniki na zimę i wiosnę. Choć te pierwsze już nie zagoszczą na stoliku, nie mogłam się oprzeć (a cena z £4 na £1 za jeden zadecydowała). Oczywiście zakupy nie obędą się bez wizyty w Primarku. tym razem bardzo powściągliwie, w koszyku tylko parę rzeczy i m. in. nowy dyfuzor do domu o zapachu mleczka kokosowego i mango.





Rzeczą, którą niewątpliwie trzeba mieć, mieszkając w Wielkiej Brytanii są gumiaki. Nie wiem jak to się stało, że do tej pory ich nie miałam, no ale w końcu kupiłam na przecenie w New Look'u. Mam coś również dla kochanego chrześniaka. Nie mogłam się oprzeć tym malutkim bucikom.



Kolacja- pieczone ziemniaczki w ziołach z maślanką. Prosto i smacznie.



Po kąpieli czas na maseczkę i przegląd ciekawych blogów. Niestety jutro idę do pracy. Moja pierwsza pracująca niedziela. Mam nadzieję, że szybko zleci i uda mi się miło spędzić wieczór.


Pozdrawiam Tysiowa xxx


Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze: