Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Carmex- wiśniowy pocałunek

By | 18:55 2 comments


  Witam. Dziś recenzja kosmetyku, który używałam przez baardzo długi czas. Mowa o balsamie nawilżającym marki Carmex. Wszystkim dobrze znany. Zakupiłam go około pół roku temu i od tamtej pory niemalże codziennie stosowałam. Przyznam szczerze, że kupiłam go pod wpływem częstych recenzji na forach kosmetycznych, blogach, a także na vlogach różnych dziewczyn. Chciałam sprawdzić to coś. 



I tak się zaczęło. Postanowiłam wybrać ten o zapachu/ smaku wiśni. Na początku podobał mi się, był bardzo intensywny i przyjemny (choć także bardzo chemiczny). Z czasem jednak znudził mi się i niekiedy miałam go dosyć, przez co tylko dlatego nie chciałam go używać. Często znajomi wokół mnie pytali o 'te' pyszne żelki, które jem, a to był właśnie ten balsam.



Ma dość gęstą konsystencję, przez co jest bardzo wydajny i już niewielka ilość wystarczy, by rozprowadzić go na całych ustach. Aplikacja łatwa, choć trzeba uważać, by nie wylać zbyt dużo produktu przez mocne ściśnięcie tubki. 



Bardzo dobrze nawilżał moje usta w okresie zimowym, gdzie na zewnątrz zima i wiatr, a w pomieszczeniach suche powietrze i ogrzewanie. Kiedy przestawałam go stosować przez kilka dni moje usta pierzchły, inne balsamy nie dawały rady. Po powrocie do niego moje usta znów były nawilżone i gładkie. 

Jeśli mowa o opakowaniu, to muszę tu wspomnieć, że jest ono mega wytrzymałe. Tyle razy ściskane pod koniec, nie ma żadnych oznak zniszczenia, czy większego zużycia. Zakrętka również w całości, nie popękała. 



  Muszę przyznać, że pozytywne komentarze i opinie osób, które miały przyjemność stosować ten balsam są dla mnie jak najbardziej wiarygodne. Myślę, że Carmex na nie zasługuje i z czystym sumieniem mogę go Wam polecić. Ja chętnie kupię kolejne opakowanie. Tym razem jednak wersję podstawową lub inny zapach/ smak. Ten zdecydowanie mi się znudził.




Pozdrawiam Tysiowa xxx


Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze: