Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Pielęgnacja twarzy

By | 19:00 8 comments


  Bardzo często 'spotykam' na blogach cery tłuste, normalne ze skłonnością do przetłuszczania, czy zaskórników. Rzadko zaś te suche. Postanowiłam więc napisać o mojej pielęgnacji, z nadzieją, że wspólnie będziemy mogły się dzielić 'wynalazkami' dla naszego typu skóry. 



  Na początek mycie i demakijaż. Niezmiennie od ponad roku używam Liz Earle, zwanej przeze mnie Elka lub Liz Elka. Więcej na jej temat TU. Dzięki kremowi moja twarz jest oczyszczona, ale nie wysuszona, a szmatka muślinowa zastępuje mi wszystkie peelingi. To mój KWC. 
Od niedawna zaczęłam też przemywać twarz szarym mydłem. Obawiam się, że przy regularnym stosowaniu Elki moja cera się przyzwyczai i kosmetyk nie będzie już tak dobrze działał. O tym, że 'jeleń' komuś zaszkodził nie słyszałam. Na razie jestem z niego zadowolona. Zobaczymy po dłuższym czasie. 





  Kremy. Odgrywają dużą rolę w nawilżaniu naszej skóry. Dlatego warto dłużej zastanowić się nad odpowiednim. Ja szczerze mówiąc wciąż szukam nowego (chyba jeśli o nie chodzi, to nie jestem aż tak stała w uczuciach). Są jednak dwa, które z ręką na sercu mogę Wam polecić. Vichy (na noc) i Tołpa (na dzień), o których pisałam TU. Jakiś czas temu kupiłam krem marki Tołpa do cery suchej, naczynkowej i wrażliwej, jednak okazał się mnie uczulać. Mam ochotę spowrotem wrócić do poprzednika-Tołpa bogaty krem witalizujący.
Przez okres zimowy stosowałam Ziaję- masło kakaowe (rano) i Bambino (wieczorem). Byłam zadowolona z nawilżenia i natłuszczenia. Jeśli chodzi o ten drugi, to musiałam omijać okolice oczu, gdyż zaraz po aplikacji piekły mnie.
Przy ostrych mrozach pod oczami, na policzkach pojawiają mi się 'suche plamy', które bolą i szczypią. Tu pomogła wazelina. Kiedy na twarzy zaś pojawiły się inne niespodzianki- zaskórniki- pomógł Sudocrem





Często kremy to za mało. Nasza skóra ma dni, kiedy jest bardziej spragniona nawilżenia. W tym celu mam kilku pomocników. Maść ochronną z witaminą A, która również pomogła na suche 'plamy' na policzkach, czy spierzchnięte usta. Tonik Elki, który u mnie sprawdza się idealnie i olejowe rybki z Ginko i witaminą E.





Rybki nie zachwyciły mnie na tyle, by kupić je ponownie, dlatego zastąpiłam je oliwką dla dzieci. Wieczorem (szczególnie po peelingu szmatką muślinową) nacieram twarz oliwką, a następnie używam kremu- obecnie Bambino. Rano moja skóra jest wciąż nawilżona i promienna. 
W zeszłym roku, po powrocie z Polski, nabawiłam się okropnego przesuszenia skóry i jej podrażnienia. Kolejne kremy jeszcze pogarszały jej stan. W końcu trafiłam do lekarza, który przepisał mi krem do skóry atopowej, suchej i wrażliwej- Cetraben. Był jak plaster na ranę. Ogromnie mi pomógł. Nie jest jednak on dostępny bez recepty. Podobny składem będzie ogólnodostępny i znany E45. Dla mnie, w tamtym czasie okazał się jednak być za słaby. 





Kremy pod oczy. Dr.Organic z olejkiem arganowym i -od niedawna stosowany- Ziaja rozświetlanie. Oba te kremy nie podrażniają mojej skóry wokół oczu, więc miło się je stosuje. Koją i nawilżają skórę. 





Pobudzenie krążenia i masaż mięśni to coś, co moja skóra bardzo lubi. Masażer marki Neutrogena kupiłam dawno temu. W zestawie znajdowały się płatki kosmetyczne, nasączone płynem do mycia twarzy. Urządzenie po włączeniu delikatnie wibruje masując mięśnie twarzy, pobudza krążenie, a przy okazji oczyszcza naszą skórę. Bardzo go lubię. 




  Dodatkowo lubię robić sobie maseczki, najczęściej z naturalnych produktów, np. żółtko z miodem. Ważna jest również odpowiednia dieta. Kiedyś jadłam różnie suplementy diety, ale obecnie wolę kupić więcej owoców, czy warzyw. To zdrowsze i ma lepsze działanie. Niedawno zakupiłam algi, z których będę robić maseczki. Relacja niebawem. 

  Na dziś to tyle, jeśli chodzi o moją pielęgnację twarzy. Jeśli i Wy macie podobny typ skóry, a w Waszej kosmetyczce znajduje się coś godnego polecenia- piszcie. Chętnie przetestuję coś nowego. 




Na koniec mały akcent wiosny w moim domu (bo za oknem rano padał śnieg i jest zimno).



Pozdrawiam Tysiowa xxx
  

Nowszy post Starszy post Strona główna

8 komentarzy:

  1. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym masażerem z Neutrogeny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masażer u mnie się świetnie sprawdza :) ja kupiłam tu na miejscu, na promocji. Nie wim ile kosztuje w Polsce, ale wiem, że warto :)

      Usuń
  2. sudokrem, lek na całe zło w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :) mój narzeczony też go uwielbia :) do tego jest tak wydajny, ze calą rodzinę mogłabym nim kremować przez rok :)

      Usuń
  3. Krem Bambino to mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam co do niego mieszane uczucia, ale mimo, iz podraznia moje oczy, bardzo go lubie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ja też bardzo lubię krem do oczyszczania z Liz Earle, ubolewam, że w PL jest tak ciężko dostępny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pozostaje tylko czekac na jego dystrybucje w Polsce.

      Usuń