Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kuracja z psim rzepem lub jak kto woli- dziadem.

By | 19:15 7 comments



  Witam serdecznie w niedzielny, chłodny wieczór. Dziś chcę napisać i zrecenzować Wam kosmetyki, które w ostatnim czasie używałam do pielęgnacji moich włosów.  Mowa o szamponie i balsamie marki Green Pharmacy z serii Herbal Cosmetics, z łopianem większym. 




Pamiętam jako mała dziewczynka bawiłam się z bratem psim rzepem. Największą frajdę mieliśmy wtedy, kiedy drapiącą kulkę wrzuciliśmy komuś za koszulkę. Wiele razy mama musiała wyrzucać ubrania do kosza, bo nie dało się tego doprać. Kolce tak się wplątywały w materiał, że dostawałam ataku swędzenia. A Wy? Pamiętacie je? 



Łopian większy (Arctium lappa L.) – gatunek rośliny z rodziny astrowatych. Inne (ludowe) nazwy: łopuch, głowacz, kostropień, topień, dziady. Występuje w Europie, na Syberii, w Himalajach, Chinach, Japonii, Azji Mniejszej, na Kaukazie, a jako gatunek zawleczony również w Ameryce Północnej i Południowej. Jest pospolity na terenie całej Polski

Zastosowanie:

  • Roślina lecznicza:
  • Surowiec zielarski: Wykorzystuje się głównie korzenie (Radix Bardanae). Wytwarza się z niego olej z łopianu. Korzenie zawierają cukier inulinę, białka, tłuszcze, związki poliacetylenowe, fitosterole, nieduże ilości olejków eterycznych, glikozydy, saponiny, dużo siarki, fosforu, witaminę C.
  • Działanie: Wykazuje silne działanie antybakteryjne, grzybobójcze, przeciwzapalne. Działa także moczopędnie i napotnie. Zmniejsza wydzielanie soku żołądkowego, zwiększa natomiast wydzielanie śluzów w przewodzie pokarmowym. Dlatego też korzeń łopianu stosowany jest wewnętrznie w leczeniu nieżytów przewodu pokarmowego, w stanach zapalnych dróg moczowych i pęcherzyka żółciowego, w niewydolności wątroby, zaburzeniach przemiany materii. Wykazuje też pozytywne działanie na skórę. Zewnętrznie stosowany jest do leczenia czyraków, trądziku, świądu skóry.  Zapobiega również wypadaniu włosów i łupieżowi. Do tych celów najlepiej jest wykonać z korzenia łopianu macerat, odwar lub sok. Macerat można uzyskać za pomocą miksera, lub tarki ręcznej, sok można otrzymać z maceratu przeciskając go przez sitko, lub za pomocą sokowirówki. Maceratem lub szmatką nasyconą sokiem łopianu obkłada się odpowiednie miejsca na skórze.
Korzeń łopianu, łodygi i ogonki liściowe są jadalne (na surowo). Można je też kisić. W Wielkiej Brytanii z korzenia łopianu w połączeniu z korzeniem mniszka lekarskiego produkuje się orzeźwiający napój sprzedawany w podobnej formie jak inne napoje gazowane np. coca-cola. Funkcjonuje on pod nazwą Dandelion and burdock.







Szampon łopian większy, marki Green Pharmacy kupiłam po pozytywnej przygodzie z odżywką, z tej samej serii. 



 Jest on ukojeniem dla moich włosów, które od dawna były osłabione, pozbawione blasku, wypadały. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona, ponieważ nie lubię i zazwyczaj nie kupuję szamponów uniwersalnych, do każdego rodzaju włosów.  Spotkała mnie miła niespodzianka. 

Od producenta:



Moje obserwacje i opinia:

Zgadzam się z zapewnieniami producenta. Szampon działa korzystnie na cebulki włosowe, zapobiega i łagodzi ich wypadaniu. Moje sitko w wannie w końcu nie było zapchane. Po umyciu moje włosy są świeże, lekkie i lśniące. Stan skóry mojej głowy polepszył się, nie swędzi, jest nawilżona. Włosy nie przetłuszczają się nadmiernie, są sprężyste. Bardzo polecam go. Szczególne efekty zauważyłam stosując odżywkę z tej serii. 


***


Kolejne moje opakowanie balsamu do włosów tej samej marki, Green Pharmacy z łopianem większym.



 Produkt ten używałam już ponad rok temu, niestety wyrzuciłam opakowanie i nie miałam okazji zrecenzować go.  Balsam ten po raz pierwszy kupiłam za sprawą wielkiego bum na ziołowe, zdrowe szampony. Bardzo przypadł mi do gustu i myślę, że jeszcze długo będzie gościł w mojej łazience.

Od producenta:



Moje obserwacje i opinia:

Zgadzam się i tu z zapewnieniami producenta. Balsam zahamował ich wypadanie. Stały się one zdrowsze, puszyste, nawilżone i bardzo sprężyste. Moje włosy z natury szybko rosną, więc o spektakularnych efektach pisać nie mogę. Na pewno kupię go ponownie. W połączeniu z szamponem, z tej samej serii daje świetne efekty. Pamiętajcie, że czasem trzeba na nie czekać trochę dłużej. 


Kto by pomyślał, że zabawka z dzieciństwa będzie znowu moim ulubieńcem. 


Uciekam brać gorącą kąpiel ( w Szkocji dziś zimno i deszczowo), malować paznokcie i relaksować się wieczorem, czytając Wasze blogi. Codziennie odkrywam nowe. 


Miłego tygodnia, Tysiowa xxx


Żródło: 1, 2.
Nowszy post Starszy post Strona główna

7 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa produktów. Gdy będę w Polsce chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Nie sa drogie, a warto wyprobowac. Nie zawieraja SLS. Obecnie stosuje szampon z tej serii- dziegieć brzozowy. Strasznie smierdzi, ale jak na razie pomaga.

      Usuń
  2. Zainteresowałam się olejkiem z tej serii, ale miał on niejasny skład. nie wiadomo było z czego jest to olej, a był znacznie tańszy od oleju łopianowego innej firmy, więc zrezygnowałam.

    Fajnie, że wkleiłaś składy! No i że Tobie dobrze służą te produkty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W koncu cos, co dobrze dziala na moje wlosy i skore glowy. Dlugo szukalam. Obawiam sie tylko, ze po jakims czasie przyzwyczai sie do niego skora i juz nie bede go mogla uzywac ( uroki skory sklonnej do alergii).
      Robiac recenzje zawsze zastanawiam sie, czy opisywac sklad, czy nie.

      Usuń
  3. Miałam szampon z nagietkiem, ale jeszcze przed zmianą składów na lepsze, więc oczywiście się nie polubiliśmy. Teraz już mnie nie ciągnie do zakupu.

    OdpowiedzUsuń