Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Caurnie soaps, czyli naturalne mydełka glicerynowe

By | 20:24 4 comments


  Witam serdecznie. Dziś w Szkocji pogoda co najmniej depresyjna. Mocny wiatr i ulewa na przemian z chwilowym słońcem. Rano na samochodach resztki śniegu! Połowa maja i śnieg?! Gdzie te ciepłe, majowe dni? Gdzie słońce? Powoli mam dość. Chciałabym już ubrać zwiewną bluzkę i wyjść na spacer bez kurtki i ciepłego swetra. Może będzie mi dane w tym roku. 

***

  Chwilowy nadmiar czasu, spowodowany brakiem pracy próbuję wykorzystać na porządkowanie domu. Zawsze znajdą się rzeczy odkładane "na później". Mam nadzieję, że zagospodaruję więc i więcej czasu na to miejsce, które ostatnio  trochę zaniedbuję. 

  Do rzeczy. Jakiś czas temu w moich zakupach pojawiły się kosmetyki marki Caurnie, których wcześniej nie miałam okazji testować. Firma ta istnieje od 1922 roku i receptura wciąż jest ta sama. 

Dziś napiszę o mydełku do mycia ciała i twarzy z miętą pieprzową.




Mięta pieprzowa- łagodzi dolegliwości żołądkowo- jelitowe, poprawia apetyt, działa odkarzająco, uspokajająco, przeciwbakteryjnie. Olejek miętowy jest składnikiem perfum, płynów do płukania jamy ustnej, past do mycia zębów, chłodzących i relaksujących maseczek do twarzy, kremów, balsamów i szamponów. 
Parówka przygotowana z dodatkiem kilku kropel olejku miętowego lub suchego ziela mięty oczyszcza pory, działa przeciwtrądzikowo, odkażająco i łagodząco na tłustą skórę skłonną do wyprysków i podrażnień.

Przyznam szczerze, że bałam się go stosować, ponieważ moja skóra nie raz dała mi popalić. Jest sucha i bardzo wrażliwa. Latami walczyłam z tzn. kaszką na ciele, a w szczególności na rękach. Postanowiłam jednak spróbować raz i w razie czego używać do mycia rąk. Produkt pozytywnie mnie zaskoczył.

Mydło świetnie pielęgnuje skórę, a dzięki samym naturalnym składnikom nawilża i koi podrażnienia. Odkąd go używam moja skóra jest w lepszej kondycji, nawilżenie znacznie się poprawiło- nie musiałam używać codziennie balsamów, czy maseł. Najfajniejsze było uczucie chłodzenia. Nie było mi zimno, ale skóra była taka odświeżona. To tak, jak guma miętowa na kapcia w buzi. Odświeżenie. Świetna sprawa, jeżeli wybieracie się wieczorem do klubu i chcecie czuć się świeżo. Nie próbowałam myć nim twarzy.
Pieni się jak każde, naturalne mydełko. 



  Jeżeli króraś z Was nie wyobraża sobie użycia mydełka do mycia ciała, tak jak ja, to serdecznie namawiam Was na wypróbowanie tych naturalnych. Odkąd go używam nie stosuję już żeli pod prysznic ze szkodliwym dla mnie SLSem i innnymi niedobrymi rzeczami. 

Dla zainteresowanych strona o firmie TU, TU i TU

Moja skóra jest nawilżona, ukojona i w końcu podrażnienie zniknęło. Serdecznie polecam. Już nie mogę doczekać się testowania kolejnych, a w kolejce mydełko z wyciągiem z pokrzywy.

Używałyście? Jakie są Wasze odczucia?





Polecam Tysiowa xxx




Nowszy post Starszy post Strona główna

4 komentarze:

  1. trochę odwykłam od używania zwykłych mydełek ale odkąd przerzuciłam się bardziej na naturalne podjeście to zawsze mam jakieś pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odwykłam od zwykłych żeli :)

      Usuń
  2. Po ostatnich testach naturalnych mydełek zaczynam się przekonywać do mydeł w kostce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedys nie chcialam slyszec o myciu sie mydlem, ale odkad mam te NATURALNE, tylko je uzywam.

      Usuń