Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Kreatywny tag

By | 17:22 8 comments


  Witam serdecznie. Dziś mam dzień lenia. Leżę w łóżku cały dzień i buszuję po sieci. Paradoksalnie stworzyłam tag, o wdzięcznej nazwie- Kreatywny. No cóż. Leżenie nie musi być bezczynne. Jednym z moich noworocznych postanowień było patrzenie na świat pozytywnym okiem, dlatego większą uwagę poświęcam blogom, które wokół tych tematów się skupiają. Odkryłam bardzo ciekawy, który serdecznie Wam polecam. To on, a raczej ona- autorka, skłoniła mnie do tego projektu. TU ją znajdziecie.

***


Zasady:

1. Napisz kto Cię otagował.
2. Umieść zdjęcie wraz z opisem zasad.
3. Spróbuj w ciekawy sposób odpowiedzieć na pytania. Użyj fantazji! 
4. Zaproś do zabawy 5 osób ( nie zapomnij poinformować ich).



***


1. Masz jakiś nietypowy talent?

Chyba nieodkryty jeszcze. Jest jednak pewna cecha. Mediator/ psycholożka  Od dawien dawna ludzie znajomi i obcy przychodzą do mnie po poradę, zwierzają się z różnych sekretów, proszą o pomoc w rozwiązaniu konfliktu. Nie mam dyplomu pedagoga, psychologa, a jednak każdego dnia, bez wyjątku dzwonią, piszą, pytają. Mogłabym na tym etapie wiedzy napisać poradnik.  Mogę tu skromnie napisać, że udało mi się pomóc wielu osobom, a ich wdzięczność daję mi mnóstwo energii.

2. Czego zupełnie nowego się ostatnio nauczyłaś?

Wciąż uczę się asertywności. Kiedyś z obawy przed odrzuceniem wolałam nic nie mówić. Teraz udaje mi się to całkiem dobrze. W końcu umiem używać pędzelka do eyelinera, obracać w powietrzu naleśniki na patelni i przede wszystkim nauczyłam się w końcu planować i realizować.

3. O jakiej porze dnia czujesz się najlepiej?

To zależy od dnia tygodnia. W poniedziałek rano- tak! Czuję, że zaczynam nowy tydzień i może on przynieść dużo wrażeń. To jakby reset wszystkiego i początek nowego. W piątek po pracy- nadchodzący weekend i planowanie. Ostatnia pora, to pora słoneczna- w Szkocji dużo deszczu sprawia, że tęsknie za Polską pogodą i tym klimatem.

4. Jaki jest Twój najdziwniejszy poranny/ wieczorny rytuał?

Trudno mi oceniać moje czynności skalą dziwactwa, bo są dla mnie normalne. Jednak jest ich kilka. Uwielbiam chodzić boso, ale kiedy rano wstaję muszę założyć papcie. Często zostawiam je gdzieś i rano potrafię szukać ich nawet 15 minut. Nie wejdę do łazienki na boso. Po południu tak, ale nie rano ( w dzieciństwie wierzyłam, że pod łóżkiem żyją potwory, które łapią w nocy wystające nogi. Może to jakiś uraz te papcie). :) Kolejne dziwactwo jest całodniowe. Wszystkie napotkane drzwi w ciągu dnia, przyciski świetlne i inne brudne rzeczy dotykam lewą ręką. Na niej może zbierać się siedzisko bakterii. Prawa ręka, to ta czysta ręka. Nią mogę dotknąć oka, czy buzi. Dziwne?

5. Czy udało Ci się już zrealizować jakieś postanowienie? Jakie?


Po pierwsze i chyba najważniejsze- rzuciłam palenie. Od nowego roku nie zapaliłam ani jednego papierosa! Jestem z siebie dumna. Przyszło łatwo, a satysfakcja rozpiera mnie na boki. Czuję się o niebo lepiej. Teraz zastanawiam się po co w ogóle paliłam i co mi to dało?  Kolejne postanowienie, w trakcie realizacji, to aktywność fizyczna, której bardzo mi brakowało. Także pozytywne myślenie, które trudno mi ostatnio realizować, ale jestem na dobrej drodze. Odkryłam w sobie na nowo ducha walki i widząc, że wcześniejsze postanowienia się spełniły, mam ochotę na więcej. Wiem, że jeśli tylko dam z siebie wszystko, to zawsze się uda i będę wygrana. Wystarczy zacząć działać, a nie tylko planować. Ostatnie, to kupowanie kosmetyków z głową.

6. Stosy nowych kosmetyków, czy babcine, domowe sposoby?

Nie rozumiem dziewczyn, którym półki uginają się pod stertą kosmetyków. Nie są w stanie rzetelnie przetestować kosmetyku. W dzisiejszych czasach praktycznie wszystko jest dostępne i już wychodząc w piżamie do sklepu na przeciwko kupimy większość tego, co nam potrzebne. Jestem z tych, co wolą kupować z umiarem i testować do końca. Mniej, znaczy więcej. Oczywiście, że stosuję babcine, kosmetyczne triki. Płukanka z czarnej rzepy lub pokrzywy; miód i czosnek na wszystko, itd. Zachęca mnie stan skóry i włosów mojej babci i mamy. To największa motywacja, bo efekty widoczne są gołym okiem.

7. Jaka czynność najbardziej Cię relaksuje?

Nie ma jednej. Wszystko zależy od sytuacji i poziomu stresu. Są to- jazda na rowerze, pływanie, ćwiczenia, spacer, taniec, czytanie, internet, jazda na nartach. Kiedyś były to długie rozmowy z przyjaciółką.

8. Co/ kto jest dla Ciebie największą inspiracją?

Inspiruje mnie wiele rzeczy i wiele osób. Staram się być kreatywna, ale w chwilach zwątpienia mówię do siebie- patrz jak Iksińska to zrobiła, ty też możesz; jeżeli Igrek dał radę, to ty spróbuj lepiej, itp. Wszystko oczywiście w ramach pozytywnej motywacji, a nie chorej zazdrości. 
Kto?- Moi obojga dziadkowie,  obie babcie, którzy nie mieli łatwego dzieciństwa i późniejszego okresu dorastania. Moja mama, która również wiele przeszła. Inspirują mnie również obcy ludzie, którzy w życiu nie mieli/ mają łatwo, a mimo to robią mnóstwo wspaniałych rzeczy, które wymagają nieraz ogromnego wysiłku i poświęcenia. 
Co?- Ładne rzeczy. Wszystko to, co otacza mnie i sprawia, że moje oko i dusza się cieszy. 

9. Jaka jest najzabawniejsza rzecz, w jaką wierzyłaś jako dziecko?

  W dzieciństwie moi rodzice powtarzali mi, kiedy byłam niegrzeczna "bądź grzeczna, bo przyjdzie pijok". Kiedyś na osiedlach codziennym widokiem były posiedzenia panów, którzy podchmieleni zaczepiali ludzi. Wtedy naprawdę wierzyłam, że mogą mnie porwać. Kiedy ktoś wokół mnie (w tym dorośli) był, wg mnie, niegrzeczny zawsze powtarzałam słowa rodziców- bądź grzeczny, ...  . 
  Dziś zabawne, ale kiedyś napędzało mi mnóstwo strachu- rózga! Wierzyłam, że pijok może powiedzieć Mikołajowi, że byłam niegrzeczna. Pamiętam ten strach.

10. Gdzie, kiedy i dlaczego?

Gdzie?MAJORKA



Kiedy?- Dwa lata temu z chłopakiem. Nasz długo wyczekiwany, urlop.

Dlaczego?- Wspaniałe miejsce, świetna pogoda, ponad tysiąc zdjęć, które często oglądamy i wspominamy. Nasze zaręczyny. Mnóstwo poznanych osób. Błogie lenistwo na materacu w chłodzącym morzu. Wycieczki zapierające dech w piersi. Kiedy mi smutno wracam do tych miłych wspomnień i zdjęć.



***


Do zabawy zapraszam:



A także wszystkie osoby, które mają na to ochotę. 





Pozdrawiam Magdalena xxx


Nowszy post Starszy post Strona główna

8 komentarzy:

  1. U mnie też byłaby to najprawdopodobniej Majorka i żeby było jeszcze zabawniej, równiez dwa lata temu z chłopakiem (obecnie już narzeczonym) :D :D :D Pzdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) napisz jeszcze, ze Alcudia :)) wspaniale miasto, ktore trzeba odwiedzic:)

      Usuń
  2. Wiatj. Nominacja do Liebster blog ode mnie wiecej info u mnie na blogu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację. Już zaglądam :)

      Usuń
  3. Świetny TAG, chyba wezmę w nim udział ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zapraszam Cię serdecznie! Daj koniecznie znać jak już napiszesz :)

      Usuń
  4. dziękuję za otagowanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mam nadzieje, ze zachęciłam do zabawy :)

      Usuń