Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Moja pielęgnacja skóry twarzy w okresie wiosenno- letnim, czyli recenzja zużytych kremów

By | 14:50 4 comments


  Witam Was w szarą i ponurą sobotę. Do Szkocji zawitała chłodna i deszczowa aura. Jest mrocznie i groźnie. Tańczące liście na wietrze i szum deszczu , to ostatnio mój widok za oknem. Choć nie przepadam za taką pogodą, to czasami nie przeszkadza mi ona. Staram się w tym krajobrazie dostrzec coś pięknego. 

  Wczoraj do późna mieliśmy gości, a dziś dzień spędzimy w domu, grzejąc się przy cieple kominka i z kubkiem gorącej czekolady. Na osłodzenie marshmallow.  W końcu mam wolny weekend od malowania. Zrobiliśmy sobie przerwę, bo ile można machać pędzlem. Korzystam więc z wolnej chwili i dziś chcę napisać o kremach, które towarzyszyły mi od właściwie początku roku. 




VICHY Aqualia Thermal


O tym kremie pisałam już TU. Jest on w moich ulubieńcach roku. Świetnie nawilżał moją skórę, pielęgnował ją i odżywiał. Kosmetyk ten ma różne opinie w sieci, ja będę go mocno bronić, bo przy mojej suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień skórze, produkt radzi sobie świetnie. Stosowałam go na dzień. To moje drugie opakowanie i na wiosnę na pewno kupię go ponownie.


BAMBINO krem ochronny


Co do tego kremu miałam mieszane uczucia. W sieci jest bardzo zachwalany, dla mnie jest dobry, ale bez szału. Stosowałam go na noc, kiedy czułam jakieś podrażnienie na skórze. Dobrze natłuszczał i łagodził podrażnienia. Kiedy moja cera była podrażniona po ściereczce muślinowej (czasem za mocno potrę skórę), krem koił ją i łagodził wrażliwe miejsca. Również mój partner go polubił. Nie przepadam za jego zapachem, ale można się przyzwyczaić. Chętnie kupię ponownie.


ZIAJA masło kakaowe


Ten krem jest w mojej rodzinie od lat. W zasadzie odkąd pojawił się na rynku. Moja babcia, mama i ja go używamy. Pamiętam jego stare, kremowe opakowanie. Kosmetyk poprawia koloryt skóry, nawilża i natłuszcza ją. Jest idealny do pielęgnacji skóry po opalaniu, i do opalania (przy łagodnym słońcu). Zazwyczaj używałam go na noc. Nie wiem dlaczego, ale czasem kupując go krem ma kolor biały, a czasem kremowy. Ten pierwszy nie podrażnia mi oczu, ten drugi tak. Na pewno zjawi się u mnie na wiosnę. 


TOŁPA huminea, bogaty krem wzmacniający


Po bardzo dobrej współpracy z kremem tej marki, o którym pisałam TU, i który wylądował w ulubieńcach roku, postanowiłam kupić kolejne opakowanie. Poprosiłam mamę, ale ponieważ nie było akurat tego, to kupiła inny, do cery wrażliwej, naczyniowej, zaczerwienionej i suchej. Nasz początek nie wyglądał dobrze. Krem miał wylądować w koszu, ale ponieważ z poprzednim miałam tak samo, postanowiłam dać mu szansę jeszcze raz. Po tym jak moja cera była w lepszym stanie, powróciłam do niego i stał się moim ulubieńcem. Używany na dzień nawilżał moją skórę, koił, łagodził podrażnienia. Niestety jego zapach nie jest przyjemny. Kojarzy mi się z winem, albo lekko skisłymi winogronami. Był wyczuwalny dość długo i obawiałam się, że w pracy moją pomyśleć, że rano na rozgrzewkę co sobie wypiłam.  Stosowałam go czasami  na dzień, czasem na noc. Kiedyś kupię ponownie, ale teraz mam ochotę wrócić do tego witalizującego


***


  W okresie jesienno- zimowym moje kremy muszą być natłuszczające i mocno ochronne. Jak na razie Ziaja oliwkowa i E45 u mnie goszczą. Póki co się sprawdzają. 


Mieliście okazję testować któryś z tych produktów? Jakie polecacie kremy na zimę dla cery suchej i wrażliwej? 

Nowszy post Starszy post Strona główna

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ziaja ma dużo dobrych produktów w niskiej cenie , czyli coś, co wszystkie chyba lubimy :)

      Usuń
  2. Używałam kieeeedyś Vichy Aqualia ale nie sprawdził się u mnie za dobrze :( mało wydajny i jakoś moja cera go nie polubiła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. U mnie bardzo dobrze sie sprawdzil i byl wydajny, ale kazda cera jest inna i ma inne potrzeby :)

      Usuń