Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Usprawiedliwienie nieobecności z powodu nieobecności, czyli czemu mnie nie ma

By | 21:04 4 comments


  Witam Was serdecznie. Bardzo proszę o usprawiedliwienie mojej nieobecności na blogu. Jest ona spowodowana kilkoma rzeczami, jakie ostatnio miały miejsce. Po pierwsze college i egzaminy, po drugie nadgodziny w pracy, a po trzecie niespodziewany remont mieszkania. To właśnie on pochłonął mój weekend w całości. Planowaliśmy malowanie w lecie, ale z różnych względów nie wyszło i w końcu w piątek okazało się, że to ten czas. O ile nowe mieszkanie, czy dom jest łatwiej pomalować, o tyle trudniej mieliśmy z remontem i malowaniem mieszkania w kamienicy. Tak więc ten wpis to kilka zdjęć z minionego weekendu. Obiecuję, że jak skończymy (a to jeszcze trochę potrwa niestety) pojawią się nowe posty.







Druga warstwa dopiero po wyschnięciu, więc zapewne jutro powtórka z rozrywki.




Na koniec dnia i weekendu upragniona kąpiel. Podczas malowania okna były cały czas otwarte, więc trochę mnie wywiało. Nie ma to jak poleżeć w gorącej wodzie.


Godzina dwudziesta moje śniadanio- obiado kolacja. Byliśmy tak zmęczeni, że odsmażyliśmy kupne pierogi i nawet nam się nie chciało podsmażyć cebuli lub słoniny. Zmęczeni padamy z nóg. 


Jak Wam minął weekend? Życzę miłego tygodnia.

Nowszy post Starszy post Strona główna

4 komentarze:

  1. Coś o tych remontach to ja wiem, bo sama to właśnie przechodzę. Pochłaniają czas, dają nieźle w kość, dlatego posiłkowanie się kupnymi pierogami jak najbardziej rozumiem bo tez tak robię. Życzę szybkiego uporządkowania i cieszenia się z nowości i świeżości. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja :) ja bardzo lubie remonty. Moglabym je miec co roku, jednak pochlaniaja duuzo czasu i tak ja w tym przypadku, zaniedbalam nie tylko blog, ale rowniez kilka innych spraw. Nadrobie :)) obiecuje.

      Usuń