Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

My weekend routine

By | 18:56 12 comments


  Wraz z nadejściem weekendu mogę cieszyć się wolną chwilą. To czas na zrealizowanie rzeczy, na które w tygodniu nie mam czasu lub ochoty. Zdarza się, że dwa dni spędzamy aktywnie poza domem, a czasem leniuchujemy na kanapie i oglądamy coś w sieci lub tv. Niezależnie od tego co robimy są rzeczy, które wykonuję co tydzień. Zawsze znajdę na nie chwilę. Jestem pewna, że i Wy macie swoją weekendową rutynę. Chętnie poczytam co to jest. 


Co poza sprzątaniem, zakupami i gotowaniem robię w każdą sobotę i niedzielę?


Pielęgnacja twarzy oraz dłoni i stóp


  Bardzo lubię na weekend nieco bardziej skupić się na mojej twarzy. Peeling szmatką muślinową robię jakby dokładniejszy, po czym nakładam jedną z ulubionych maseczek. Może to być gotowa, ale najlepsze są te domowe, których najczęściej używam. Po oczyszczeniu lubię moją skórę dobrze nawilżyć lub natłuścić. Olejki, serum i inne ciekawe mazidła są jak najbardziej wskazane. 

  Z racji tej, iż soboty spędzam na siłowni i basenie, muszę dobrze nawilżyć również moje ciało. Chlorowana woda nikomu nie służy. Dodatkowo zajmuję się moimi dłońmi i stopami. Peeling, piłowanie paznokci i wycinanie skórek. Później dobry nawilżający krem. Tak zakonserwowana mogę zacząć nowy tydzień.



Relaksująca kąpiel i czas na herbatę


  Niedziela wieczór to czas, kiedy najczęściej i najchętniej (a już na pewno w okresie zimowym) spędzam w wannie. Aromatyczna kąpiel relaksuje mnie i pobudza zmysły. Do tego nastrojowe światło świeczek oraz zapach mazideł sprawiają, że choć na chwilę mogę zapomnieć o troskach dnia codziennego. Nie jestem miłośniczką piany, dlatego częściej sięgam po sól lub olej kokosowy, który pięknie pachnie i bardzo dobrze nawilża moje ciało. Czy to po basenie, czy w domowym zaciszu, nakładam na moje włosy różne maski. Najczęściej wybieram spośród dwóch. Nie ma co przesadzać z ich ilością.

Po kąpieli czas na herbatkę. Ostatnio wiele się dzieje i dużo rozmyślam, dlatego mam problemy z zaśnięciem. Kupiłam sobie melisę w doniczce i dodaję ją do herbaty i innych ziołowych naparów. Często też piję przed snem zieloną herbatę. Od dawna bardzo lubię to z dodatkiem pigwy. A Wy jaki macie sposób na spokojny sen?



Buszowanie w sieci i planowanie nowego tygodnia

  W ciągu dnia, rano lub wieczorem lubię oderwać się od domowych obowiązków i oddać się lekturze w sieci. Ponieważ ciekawych stron jest nieskończona ilość, to często buszowanie wciąga mnie na maxa. Lubię zapisywać ciekawe strony i wracać do nich. Postanowiłam się również dzielić z Wami nimi, bo spodobał mi się ten pomysł u innych. Ja w ten sposób trafiłam na kilka ciekawych blogów i stron. Są po hasłem "Ciekawe w (miesiąc)."

   W tym roku założyłam, że co roku kupowany kalendarz w końcu musi być dobrze spożytkowany. Póki co dobrze mi idzie. Zapisywanie ważnych dat, spotkań i innych wydarzeń pozwala kontrolować mój czas. Zapisuję tam również pomysły na posty, zdjęcia i inne tego typu rzeczy. Niestety kalendarz B. Pawlikowskiej w ogóle się nie spisał i leży nieużyty. Jako przewodnik dobrych myśli jest ok, ale nie jako kalendarz/ notatnik. Szkoda, miałam ku niemu duże oczekiwania.



  Czas na sen. Zrelaksowana, zakonserwowana jestem gotowa stawić wyzwaniom kolejnych dni. Póki co rozmyślam powoli nad pakowaniem rzeczy do Polski. Odliczam czas do mojego urlopu. Myśl o wyjeździe dodaje mi energii i poprawia humor. Już nie mogę doczekać się, kiedy przytulę mamę i resztę rodziny. 



Jaka jest Wasza weekendowa rutyna? A może nie lubicie jej i nie ma nic takiego? Jest coś co dodalibyście do listy? 


Nowszy post Starszy post Strona główna

12 komentarzy:

  1. O tak! Same przyjemności ;) ja ostatnio zrobiłam podobny post typu my morningroutine i na pewno w przyszłości zrobię takie na temat weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo podobnie spędzam weekendy :) ten właśnie przebiegał pod znakiem leniuchowania. Ładuje baterie przed świątecznym gotowaniem , sprzątaniem itp., :)
    Miłego pobytu w Polsce :) Ja będę tam w maju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio moją weekendową rutyną jest ... psie szkolenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Aktywnie ze swoim pupilem :)) tez bym tak chciała ;))

      Usuń
  4. fajna taka weekendowa rutyna :-)
    ja bym jeszcze dodała przytulaski i zabawy z moją córcią :D
    buziaczki ;*

    ps: ja padam po całym tygodniu tak,że nie mam problemów ze snem....może skrop sobie podusię olejkiem lawendowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przytulanko z ukochanym dzieckiem to jest to. Ja tak robię z moim bratankiem :))

      Dziękuje za radę. Musze spróbować tej metody, bo bez snu cieżko funkcjonować.

      Usuń
  5. Tak jak na twarz zawszę znajdę czas tak z resztą krucho - nawet przy weekendzie - ale ostatnio pilnuję się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez kiedys mialam z tym problem, ale wzielam sie w garsc i zaczelam trenowac dobre nawyki. Chyba wciaz trenuje, ale jest o wiele lepiej :))

      Usuń
  6. u mnie tez kalendarz nie dziala;))a juz sie balam ze to jakas wada mojej organizacji wlasnej;))lepiej mi;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) u mnie ten od Pawlikowskiej nie dziala, ale inny notes tak. Nie notuje systematycznie, ale moge zawsze powiedziec, ze uciekam od rutyny i planowania. Niech zyje spontan :))

      Usuń