Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Manicure hybrydowy- moja z nim przygodna i obserwacje

By | 14:23 14 comments


  Długo wzbraniałam się przed wypróbowaniem tej nowej metody malowania paznokci. Wydawało mi się to być nowym widzimisię i kolejnym marketingowym produktem na rynku. Nigdy nie nosiłam akrylowych, czy innych sztucznych paznokci (pomijając jeden dorobiony na jednym paznokciu tuż przed studniówką). Szkoda mi było moich zdrowych paznokci, nie podobał mi się też wygląd końcowy takiej grubej płytki paznokcia i oczywiście cena. 

Będąc na majówkowo- komunijnym urlopie w Polsce nadarzyła się okazja. Dziewczyna praktykantka przyszła zrobić taki mani bratowej mojego partnera i namówiła mnie na spróbowanie. Pomyślałam, że czemu nie. Ja zobaczę czy to takie super, a przy okazji dam zarobić uczennicy. I tak za 30 zł na moich paznokciach pojawił się piękny łososiowo-malinowy kolor od marki Shellac, który będzie mi żal zmyć. 

 Czy było warto?

Sam proces nakładania lakieru to nic innego jak podkład, dwie warstwy lakieru, top coat. Między każdym kąpiel w świetle lampy. Oczywiście wcześniej piłowanie paznokci i przycinanie skórek. Taki zabieg to ok. godzina. Zmywamy specjalnym zmywaczem (który nie niszczy paznokci) i tu niestety muszę się wybrać do kosmetyczki lub zamówić online.


Lakier, który wybrałam chciałam mieć w ciekawym odcieniu, ale takim, który nie znudziłby się po kilku dniach. Kocham wszelkie łososiowe odcienie, dlatego padło na ten. Oczywiście kolejny raz mój aparat przekłamuje kolory. W rzeczywistości odcień jest soczystszy i łososiowo- malinowo- czerwony, a nie pomarańczowy jak na zdjęciu. Zmienia też kolor pod wpływem ciepła na jasny róż.  Taki odcień pasował mi w zasadzie do wszystkiego, ale nie był na tyle nachalny, by zaczął mnie irytować. 


Wystarczy trochę ciepła, by kolor się zmienił. Moje dłonie jednak przez większość dnia są zimne, dlatego ciemny kolor towarzyszył mi prawie cały czas, co mi odpowiadało. Na początku obawiałam się, że zmiana może nie wyglądać efektownie, ale szybko okazało się, że przejście z jednego odcienia w drugi jest ciekawe i wygląda jakby mani był specjalnie cieniowany, stopniowany.


PO PONAD TYGODNIU 

Mój tydzień był dość intensywny i pracowity. Eksploatowałam moje dłonie jak tylko się dało. Mani wygląda jak nietknięty poza dwoma odpryskami (ale pamiętajcie o tym, że paznokcie malowała osoba, która dopiero się uczy). Blask pozostał ten sam. To niesamowite! One wciąż wyglądają jak świeżo pomalowane. Nawet końce ani trochę się nie zdarły. 



Nie wiem czy komuś udaje się je nosić dłużej niż dwa tygodnie. Moje paznokcie zawsze rosły szybko. Dodatkowo piję napar ze skrzypu polnego i wypadałoby już je zmyć. Pada więc pytanie, czy warto na tydzień płacić ok. 70 zł, a później jeszcze dodatkowo za uzupełnianie? Trudno stwierdzić jednoznacznie. Na pewno sprawdzi się u zapracowanych kobiet lub na wczasach, gdzie nie mamy ochoty bawić się w malowanie paznokci lub jak ja, nad morzem moczymy się większość dnia w wodzie i bawimy piaskiem. Myślę, że jest odpowiedni również dla tych z Was, którym lakier u stóp szybko odpryskuje. 

Czy zrobię ponownie? Nie wiem. Na pewno nie prędko. Wydaje mi się, że przy moich paznokciach lepiej sprawdzi się dobre odtłuszczenie płytki i porządny top coat. O ile mogłabym dać rady tyle z jednym kolorem, o tyle z takim odrostem trudno jest się pogodzić.



Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii. Miałyście już do czynienia z lakierami hybrydowymi? Jakie są Wasze odczucia i spostrzeżenia? Warto robić? Dajcie znać w komentarzach co sądzicie.


Nowszy post Starszy post Strona główna

14 komentarzy:

  1. Śliczny ten kolor :)

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) szukam takiego koloru wsrod zwyklakow. Moze uda mi sie na taki trafic.

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy hybrydy bo obecnie szkoda mi złotówek na to. :) Może na wakacje zrobię sobie jakieś koralowe albo jasne. :) Twój kolor pazurków bardzo mi się podoba, no w sumie to 2 kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie cena odstrasza, ale jezeli bedzie gdzies promocja, to polecam sie skusic :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. :) musze koniecznie znalesc zwyklaka w tym odcieniu :)

      Usuń
  4. Jak na coś wpadne to dam znac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor boski! :) ostatnio jestem w nim zakochana :)
    ładny efekt hybrydu ale raczej się nie skuszę
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wiec sprobowac lakiery mua z Superdrug. Jedna czytelniczka mi polecila. Kupilam wlasnie łososiowy odcien i sie w nim zauroczylam :)

      Usuń
  6. A ja nie miałam nigdy ani hybrydy, ani akrylu, ani żelowych paznokci ;-) Kolor jest świetny, efekt jak najbardziej mi się podoba :-) Jednak to nie na moją kieszeń, szkoda byłoby mi kasy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Toba, efekt swietny, ale nie za ta cene. Ja sprobowalam, zobaczylam i to by bylo na tyle. Moze kiedys, jak taki zabieg stanieje, to sie skusze. Poki co wracam do swoich zwyklych lakierow :)

      Usuń
  7. Ja uwielbiam zmieniać kolory i nawet jeśli wiem, że hybryda ma tą zaletę że nie odpryskuje to nie mogłabym wytrzymać tyle z jednym kolorem.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak myslalam. W tym przypadku wybralam swoj ulubiony lososiowy odcien, wiec z checia go nosilam, ale na dluzsza mete pewnie tez by sie znudzil. Mysle, ze za jakis czas bedzie na tyle konkurencyjnych produktow tego typu, ze cena znacznie pojdzie w dol i kazda z nas bedzie mogla sobie pozwolic na taki zestaw z kilkoma odcieniami lakierow. Oby :))

      Usuń