Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Krem myjący Dove Visible Care Strengthening with Nutrium Moisture

By | 20:37 6 comments


  Nie lubię kupować niezaplanowanych i przede wszystkim nieprzemyślanych kosmetyków. Kiedyś mi to nie przeszkadzało. Kupowałam co mi w oko wpadło. Wszelkie opakowania, które mądrzy i sprytni marketingowcy oraz projektanci zaprojektowali tak, by nas kusiły, działały na mnie jak świecidełka na sroki. Nie mogłam się oprzeć. Na szczęście w tej kwestii nieco zmądrzałam i teraz prawie każdy zakup jest przemyślany, a opakowania, choćby nie wiem jak piękne, już nie decydują o wyborze. Czytam składy i bajki na odwrocie. Szukam w sieci recenzji i rozważam zakup. 

Czasem jednak idąc po bułki przypomni mi się w ostatniej chwili, że czegoś zapomniałam. Obładowana siatami ( bo kto wychodzi ze sklepu tylko z pieczywem?) wybieram niestety najbliższe miejsce do kupna owej rzeczy. Wybory nie zawsze są dobre i opłacalne. Jak było w przypadku kremu myjącego od Dove?




  Wracając w upalny dzień do domu przypomniałam sobie, że skończył się właśnie żel pod prysznic. Zazwyczaj przy kupnie zastanawiam się, czy dany produkt będzie odpowiedni do mojej wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry. Tym razem jednak weszłam do najbliższego sklepu i chwyciłam tą butelkę. Pomyślałam, że to Dove, więc tragedii raczej nie będzie. Już wcześniej miałam do czynienia z produktami tej marki i nic złego się nie działo. 

Przeczytanie obietnic producenta nie było łatwe, bo musiałam tłumaczyć z fińskiego na polski (podziwiam tych, którzy nauczyli się mówić i pisać w tym języku). Przy regularnym stosowaniu produkt ma nam zapewnić poprawę elastyczności i jędrności skóry, dzięki unikalnemu składowi.  Ma się stać gładka i bardziej miękka. 



  Po pierwsze opakowanie. Jest bardzo wygodne, bo stojąca tuba pozwala na zużycie całego produktu. Ekonomiczne rozwiązanie. Po drugie zapach i konsystencja- dość intensywnie pachnie i nie każdemu może to odpowiadać. Mnie od razu skojarzył się z mydłem kostką myjącą. Krem jest dość gęsty, przez co wydajny. Kolorem przypominał błyszczącą perłę, co pewnie było skutkiem zmieszania żelu i balsamu. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę. Pienił się nieziemsko. Na prawdę bardzo wydajny produkt. Zapach utrzymywał się naprawdę długo na skórze. Rzadko spotykam tak działające żele. Zazwyczaj już po chwili zapach znika, a tu miła niespodzianka.

Na koniec najważniejsza kwestia. Czy podrażnia skórę? Czy ją przesusza? Kiedy powąchałam produkt i pomyślałam o mydle, to trochę się przestraszyłam. Po pierwszym użyciu czułam lekkie ściągnięcie skóry, ale nie wystąpiło żadne swędzenie czy podrażnienie. Krem używałam codziennie przez ponad miesiąc.  Nie wierzę w cuda o ujędrnieniu, ale muszę przyznać rację, iż nie musiałam po prysznicu używać balsamu do ciała. Dla mnie wszelkie produkty myjące mają oczyszczać moją skórę, czyli po prostu dobrze mnie umyć i nie podrażnić. Tak właśnie działa ten produkt. Myślę, że skład też jest nienaganny. 



Jeżeli natraficie na te żele w promocji, to polecam Wam spróbować. Lubię mieć w zanadrzu taki produkt, kiedy zmęczona po całym dniu nie chce bawić się w balsamowanie ciała. W sieci znalazłam informację o tym, że z tej serii są jeszcze dwa inne kremy myjące. Ja ich jednak nie widziałam. Może Wy mieliście okazję je używać i napiszecie co o nich sądzicie.



Znacie ten produkt? Jeżeli tak, to jakie są Wasze odczucia? Może polecicie mi coś do wrażliwej skóry, co u Was się sprawdziło?



Nowszy post Starszy post Strona główna

6 komentarzy:

  1. Być może wypróbuję. Tymczasem używam balsamu pod prysznic Nivea, który zdecydowanie sprawdza się gdy zależy nam na czasie :) wersja po opalaniu przyda sie na doskwierajace ostatnio upały. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli piszesz o tych nowych balsamach do ciala, to tez je mialam, ale tamte uzywa sie po umyciu sie zelem. Tu mamy dwa w jednym i nie ma potrzeby mycia sie wczesniej :))

      Usuń
  2. Miałam balsam pod prysznic z nivea i tak sie zraziłam że jak tylko widze cos balsamo lub kremo podobnego pod prysznic to omijam szerokim łukiem......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moge wiedziec czemu sie zrazilas? Uczulenie, czy cos innego?

      Usuń
  3. Zastanawialam się nad nim w funciaku:)chyba się skuszę;))lubię takie myjadla:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli lubisz intensywny zapach i duzo piany, to polecam :) zreszta z a funta nie ma co sie zastanawiac :)

      Usuń