Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Zimowe odżywianie skóry

By | 21:58 3 comments

  Zimą szczególnie nasza skóra narażona jest na wiele szkodliwych czynników. Zimne i mroźne powietrze na zewnątrz oraz suche i ciepłe od ogrzewania w budynkach. Jak sobie radzę w takim okresie? Jest ze mną ten pomocnik.


Balsam do ciała z nordycką borówką- brzmi jak kolejny super bohater,  który ma inteligentną moc i zdziała cuda. Tak sobie myślałam o kolejnej nowości na sklepowych półkach. W sumie to o większości produktach tak myślę. Nie wierze w te wszystkie obiecywane cuda. Muszę długo przekonywać się do kupna czegoś nowego. Kiedyś miałam dużo kosmetyków w domu, ale od jakiegoś czasu stawiam na minimalizm i dobrze na tym wychodzę. 


Natrafiłam na dużą promocję w Asdzie (supermarket) i skusiłam się na ten balsam. Kosmetyki tej marki są dobre i do tej pory używałam ich chętnie. Postanowiłam spróbować.
Wybrałam wersję w butelce z pompką, bo takie opakowania są praktyczne. Balsam ma nam nawilżyć i odżywić skórę, pozostawiając ją aksamitnie gładką. 


Nie jestem z tych kobiet, które co wieczór systematycznie wcierają te wszystkie smarowidła. Nie chce mi się, choć przy mojej bardzo suchej i wrażliwej skórze jest to wskazane. I tak było tym razem. Kremowałam ciało jak przyszła mi ochota i chęć. O dziwo balsam wchłaniał się bardzo szybko i cały zabieg był przyjemny. Zapach, który jest intensywny, ale przyjemny, umilał mi balsamowanie. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się z moją mamą (albo zapachem z dzieciństwa). Balsam ma idealną konsystencję i najważniejsze, że się nie lepi. Faktycznie nawilżał skórę i to przez cały dzień lub noc, a do tego był bardzo wydajny.



Balsam przypadł mi do gustu i na pewno kupię go ponownie. Jest przyjemny w stosowaniu, dobrze odżywia i nawilża moją skórę, a do tego nie podrażnił jej. Często używałam go jako kremu do rąk i również poradził sobie świetnie. Jestem ciekawa jak sprawdzi się w letnie, ciepłe dni. Mam nadzieję, że dobrze, bo na oku nie mam nic lepszego. 




Znacie ten produkt? Jeśli tak, to jaka jest Wasza opinia? Może macie swoich balsamowych ulubieńców? Koniecznie napiszcie. Jestem bardzo ciekawa. 



P.S. Na blogu trwały małe i duże rewolucje. Jeżeli coś nie działa jak trzeba, to bardzo proszę o informację. Pozdrawiam.
Nowszy post Starszy post Strona główna

3 komentarze:

  1. tego balsamu nie mialam nigdy. w zimie stawiam na masla do ciala, chociasz nie mam suchej i wymagajacej skory)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj u mnie również ciężko z systematycznością jeśli chodzi o balsamowanie ciała ;/ Jednakże zdecydowanie wolę masła lub po prostu produkty w słoiku.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajne zmiany! :)))))
    znam ten balsam w ogóle lubię całą Neutrogenę :)!
    ja uwielbiam się balsamować obecnie jest to oliwka Nivea baby :)

    OdpowiedzUsuń