Top-ads

Obsługiwane przez usługę Blogger.

2017

By | 22:35 1 comment



   Witajcie kochani!

Z przerażeniem spojrzałam na datę ostatniego posta i zrobiło mi się przykro, że to miejsce, które tak bardzo lubiłam ucichło. Ostatni wpis pojawił się we wrzeniu, 2015 roku, ale zaglądałam tu często. Niestety obowiązki i postanowienia pochłonęły mnie w całości, choć już niebawem wrócę z kolejną dawką wpisów i nowych zdjęć. Mam nadzieje, że jeszcze Was czymś tu zaciekawię.

Jest koniec stycznia, ale ten wpis będzie o moich postanowieniach noworocznych, a także tych zeszłorocznych.


Zacznę od podsumowania postanowień z roku 2015, o których pisałam TU.



ZMIENIĆ PRACĘ✔ ✔ 

O dziwo miałam dobre przeczucie i na zakończenie lata dostałam nową pracę. Kamień spadł mi z serca. Marzyłam o tym od dawna i włożyłam w to wiele pracy i wysiłku. Naście wersji CV, codziennie zmienianych i ulepszanych, jeszcze więcej listów motywacyjnych i tysiące przeczytanych artykułów o tym jak dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej.

Nie była to łatwa droga, a pełna wybojów i zakrętów. Jeżeli i Wy chcecie zmienić pracę, to pamiętajcie, że małe kroczki też prowadzą do przodu i że nie możecie się poddawać po kilku nieudanych próbach!




WYKORZYSTAĆ KAŻDĄ WOLNĄ CHWILĘ✔ ✔ 

Zgodnie z panem weekendy spędzaliśmy aktywnie po za domem. Wypady rowerowe stały się naszą tradycją i świetnym środkiem lokomocji. Już nie mogę się doczekać, by znów wyruszyć na wycieczkę. Wynajmowaliśmy pokoje na noc i przemierzaliśmy szlaki górskie. Zwiedzanie zamków, piesze wycieczki w góry, narty, sanki, jeziora, rzeki, itd. Pełno przygód i nowo poznanych ludzi. Może dla niektórych z Was to błahe rzeczy, ale mnie sprawiły dużo radości i naładowały baterie do pełna. Podobnie było w 2016, a może i jeszcze lepiej!




ROK 2014✔ 

Pojawiło się tam kilka postanowień, które nie udało się spełnić również w 2015. Nic straconego. Kolejnego roku wzięłam się za siebie i udało się je zrealizować.
Nauka szybkiego pisania na klawiaturze- przyszło z czasem, praktykując każdego dnia.
Zmiana wyglądu bloga- choć to nie wszystkie zmiany, to i tak cieszę się, że wygląd został odświeżony i mam nadzieję,że jest teraz bardziej czytelny.










  W zeszłym roku niestety nie spisałam formalnie moich postanowień i czułam, że nie miałam celu. Oczywiście nowa praca i college były na pierwszym miejscu, ale brakowało mi jeszcze czegoś. Kontynuowałam więc postanowienie o wykorzystywaniu każdej wolnej chwili i podobnie jak w 2015, dużo podróżowaliśmy i zwiedzaliśmy. Góry, morze, jeziora, rzeki, wyprawy rowerowe, piesze i samochodowe. Mamy dużo wspomnień zapisanych na zdjęciach, a grono znajomych znacznie się powiększyło.

Po siedmiu latach udało mi się być w Polsce na Wielkanoc, więc był to również szczególny dla mnie czas. Mój bratanek niewątpliwie jest moim oczkiem w głowie, więc wizyty w rodzinnym mieście i kraju były jak najlepsza nagroda. We wrześniu trafiliśmy na lato w Polsce i codziennie z mamcią jeździłyśmy nad wodę lub chodziłyśmy w góry. Odwiedziłyśmy też piękne ogrody Kapias, które są warte odwiedzenia. Z partnerem zwiedziliśmy tez zamek, odwiedziliśmy jezioro nyskie, wybraliśmy się całą rodziną na wycieczkę rowerową.

W czerwcu odbyły się egzaminy w college'u i był to dla mnie bardzo stresujący czas. W listopadzie, w hali koncertowej w Glasgow odbyło się uroczyste rozdanie dyplomów, które było na liście moich marzeń nie- do- spełnienia, a jednak! Udało się!

Końcówka roku upłynęła nam nieco nerwowo i bardzo szybko. Przez cały rok, praktycznie każdy dzień, popołudnie i wieczór spędzaliśmy na szukaniu naszych czterech kątków. Kiedy już się poddaliśmy, znaleźliśmy coś dla siebie i udało się nam je kupić. W tym tygodniu podpisaliśmy ostatnie dokumenty i w marcu wprowadzamy się na swoje.











  Jak wspomniałam wyżej, nasze ostatnie tygodnie pochłonął dom i wszystkie związane z tym formalności, dlatego nie miałam zbytnio dużo czasu by spisać nowe cele na ten rok. Wiem jednak, że muszę je mieć, bo mając plan mogę działać!




EDUKACJA

Chyba nigdy mi się nie znudzi. Na rozdaniu dyplomów oboje z partnerem stwierdziliśmy, że chcemy wrócić do college'u i zrobić kolejny kurs. Możliwości jest wiele, trzeba tylko chcieć. Czekam więc do czerwca aby wysłać aplikację.


PODRÓŻOWANIE

Chcę jeszcze więcej zobaczyć. Podróże nie muszą być kosztowne, a są świetnym sposobem na spędzanie wspólnie czasu. Wokół miejsca, gdzie mieszkamy jest pełno ścieżek rowerowych, które musimy zaliczyć. W tym roku chce nas odwiedzić rodzina partnera, a może i mojej też się uda przyjechać. To świetna okazja, by pokazać im piękną Szkocję.






WŁOSY

Nie, nie jestem włosomaniaczką, ale kondycja moich włosów jest w opłakanym stanie. Zawsze miałam piękne, gęste i zdrowe włosy, ale od dwóch lat ich stan bardzo się pogorszył. Ten rok zamierzam więc poświęcić na ich regenerację.


KONDYCJA FIZYCZNA

Na rzecz college'u i egzaminów zrezygnowałam z siłowni i niestety moja kondycja podupadła. Jeszcze jesienią jeździliśmy na rowerach, ale już zimą mój ruch się ograniczył. Mam teraz pracę siedzącą, dojeżdżam samochodem, więc ruchu mam bardzo mało. Chcę więc się poprawić i więcej się ruszać.






***

Może to dziwne, ale tak się jakoś ostatnio trafia, że rok z liczbą nieparzystą  jest dla mnie bardziej produktywny i lepszy. Zobaczymy więc co przyniesie ten. Dajcie znać, czy mielibyście ochotę poczytać i pooglądać nasze metamorfozy w nowym domu. Przestałam tu pisać m.in. dlatego, że wpisy o kosmetykach mnie nudziły, a że nie używam ich dużo, nie wiedziałam o czym pisać. Chyba miałam kryzys twórczy :)







Jestem bardzo ciekawa, czy pamiętacie jeszcze ten blog? Jak było z Waszymi postanowieniami? 



















Starszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Love checking out your blog! These look like great products to try! Thanks for the share.
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń